Opinie, recenzje biustonoszy dla pań po 35. r.ż., po ciążach, karmieniu - fasony, modele, podtrzymanie, wygląd, oferta.
Kategorie: Wszystkie | 35 - różne | 50plus | figura | kroje staników | modele | ubranie
RSS
sobota, 29 sierpnia 2009

Poprzedni wpis zawierał luźną obietnicę popełnienia następnego na ten sam temat, czyli staników do dekoltów, ale usztywnianych. Wakacje się kończą, pora dotrzymać słowa.

Cóż, krótko i treściwie: mierzyłam różne usztywniane plunge, i żaden nie leżał w sposób, który by mnie zachęcił do zakupu. Został tylko jeden, który Kasica kiedyś prezentowała, jako że topy z wbudowanym stanikiem to mój podstawowy ubiór na lato, i nikt mi nie wmówi, że 35plus to tylko T-shirty do kolan, bo panie ten tego taką skórę trzeba przed słońcem chronić i nie narażać współobywateli na widoki inne niż z Photoshopa. Ad rem: stanik w tym topie jest bardzo mocno wycięty, na modelce wygląda jak wydekoltowana bluzeczka, na mnie - zdecydowanie bardziej ;) Cały problem w tym, że przy zmianie pozycji z pionowej i tempa z andante maestoso na szybsze biust ma tendencję do uciekania środkiem. Jedyny sposób, jaki jest w stanie temu zaradzić, to użycie takiego cuda, ale można je stosować co najwyżej przez 4 godziny (zgodnie z instrukcją), potem zdziera naskórek (o tym instrukcja litościwie nie informuje, z ciekawości przetestowałam osobiście).

Miałam na sobie przez kilka koszmarnych chwil niesławne Inferno Panache - jeden egzemplarz 32G, w którym miałam "kreskę" aż pod brodę, drugi - 34G, w którym mogłam co najwyżej grzecznie stać, bo stanik nie nadawał się do niczego innego. Mierzyłam Coquette Masquerade - stanik, na który chorowałam, dopóki go nie zmierzyłam. Piękny aż do bólu, tylko buły też robił piękne przy pochyleniu, nawet takim jak do umycia twarzy nad umywalką. Niestety, po wyprostowaniu się buły nadal były tam, gdzie się pojawiły.

Wobec powyższego darowałam sobie Minuet Masquerade - co mi po najpiękniejszym nawet staniku, który mogłabym założyć tylko do siedzenia jak posąg? Zara Panache ponoć została poprawiona, ale już mi się nie chce zamawiać tylko po to, żeby odesłać. A może popełniam błąd i któreś z tych Lun, Shanghajek czy Polek nadawałaby się do noszenia? Nie będę wymieniać nazw wszystkich modeli, bo zaczynam zgrzytać zębami, że sklepy mają tyle tego dobra na półkach, a ja mogę co najwyżej sobie obejrzeć nowe kolory na jesień. A może nie? Może któraś podzieciata 35pluska ma usztywniane plunge w prawidłowym rozmiarze i wygląda w nim (albo nich!) jak modelki ze zdjęć Masquerade?

[Zdjęcie pochodzi ze strony So chic!]