Opinie, recenzje biustonoszy dla pań po 35. r.ż., po ciążach, karmieniu - fasony, modele, podtrzymanie, wygląd, oferta.
Kategorie: Wszystkie | 35 - różne | 50plus | figura | kroje staników | modele | ubranie
RSS
środa, 24 marca 2010

Fauve Lucia nie jest stanikiem do noszenia ot tak. To jest element garderoby na "duże wyjście". Do kompletu mamy: stanik na mięciutkiej, cienkiej gąbce, majtki i pas. Mniammm. Oprócz gorzkiej czekolady jest też ciemnoniebieskie wieczorne niebo :)

Sam stanik to po prostu half cup z pionowymi cięciami i ładnymi ramiączkami. Jak zwykle diabeł siedzi w szczegółach :)

Połączenie miseczki i ramiączka jest tym elementem, który mnie zauroczył - moim zdaniem to właśnie ten szczegół daje stanikowi i dodatkom charakter.

Zdjęcie po lewej pochodzi z zasobów Eveden, otrzymałam od b.style, natomiast zdjęcie po prawej jest moje - kolor nie wyszedł, ale dokładnie widać element dekoracyjny. Jak wam się podoba zwężenie ramiączka przy połączeniu z miseczką i koronka wykańczająca ramiączka? Cały dowcip polega na tym, że właściwe ramiączko jest ukryte pod spodem - to ten czarny pasek, który widać pod koronką.

Fajne, nie?

Tak wygląda zapięcie stanika z tyłu:)          A tak wyglądają majtki z tyłu :)

 

 

 

 

 

 

Tak wygląda pas do pończoch - jasne, ze Fizia nie uzna tego za pas, ale przecież nie jest to element stroju do noszenia przez cały dzień.

Niestety, nie pokażę zdjęcia  zapięcia pasa. Szlag je trafił ;)

 

 

 

 

 

 

 

Niniejszym Lucia trafia na moją listę pt. "chcę to mieć". A żeby pognębić się jeszcze bardziej, poniżej dołączam zdjęcia Lucii w wersji miękkiej i ciemnoniebieskiej.

Na zdjęciu niby-kokardki w wersji brązowej half-cup (pierwsze z lewej) jest ona w tym samym odcieniu, co miseczka, a w pozostałych wersjach - odrobinę ciemniejsza. Ciekawe, jak będzie wyglądać w rzeczywistości - trzeba pamiętać, że od wersji pokazowej do sklepowej stanik może przejść drobne metamorfozy.

I to na tyle, idę oszczędzać pieniądze na Lucię :)

niedziela, 14 marca 2010

Kasica, Mauzonka i Maith opublikowały szybko wpisy po pokazie Eveden, a ja bujałam się z notką aż do wczoraj. Wczoraj Blox zastrajkował, więc publikuję dziś :) Czemu dopiero teraz? Widziałam cały pokaz Eveden, owszem, mnóstwo ładnych rzeczy, ale moją  uwagę przykuło tylko kilka staników lub raczej kompletów, które najpierw chciałam jakoś uwypuklić w notce całościowej, potem napiasałam notkę tylko o nich, a wczoraj zmieniłam zdanie i zaczęłam pisać o każdym modelu osobno.

Na pierwszy ogień pójdzie Caitlyn Elomi. W rękach i na sobie miałam niebieską, w wersji bazowej mamy perłowy, beżowy i czarny. Caitlyn nie poraża zakresem rozmiarów - miseczki od DD do HH, obwody od 34 (75) do 46 (105), przy czym DD jest od obwodu 38 (85), E od 36 (80), a w obwodzie 34 (75) zaczynamy rozmowę od miseczki F. Marka jest adresowana do pań o większych rozmiarach, więc i tabelka inna niż choćby we Freyi czy Fantasie.

Caitlyn jest ścisła - sama noszę freyowe 70GG, z ciekawości założyłam stanik na bluzkę i nie dałam rady samodzielnie zapiąć obwodu, mimo że to była osiemdziesiątka. Miseczki - nie będę nudzić szczegółami organizacyjnymi - wyglądają na standardowe. Stanik na nosicielce daje niesamomite wrażenie noszenia góry od pasa cnoty - to jest model "side support", a nie seksowny half cup, i tak ma być. Zresztą, o ile mi wiadomo, nikt przy zdrowych zmysłach nie chodzi w samym staniku takiego modelu poza domem ;) Natomiast efekt pod bluzką jest rewelacyjny - piękne kule, zgrabnie uniesione, sylwetka lżejsza.

Niniejszym dołączam do fanek Caitlyn.

Dla równowagi następna notka będzie o modelu do dekoltów :)