Opinie, recenzje biustonoszy dla pań po 35. r.ż., po ciążach, karmieniu - fasony, modele, podtrzymanie, wygląd, oferta.
Kategorie: Wszystkie | 35 - różne | 50plus | figura | kroje staników | modele | ubranie
RSS
niedziela, 16 stycznia 2011

Bazówka welcome to. Na szelkach, gdyż albowiem jedyną wersją ramiączek, jakie Freya dopuszcza w stanikach z miseczkami oznaczonymi GG i więcej, to szelki. Ja tam w sumie nawet je nawet lubię, mają tę zaletę, że nie zjeżdżają tak szybko z moich ahystokhatycznych ;) wąskich, spadzistych ramion. Albo w ogóle nie zjeżdżają, jak zadam sobie trud porządnego wyregulowania długości.

Bazówka jak to bazówka, posiada dwa słuszne kolory (beżyk i czarny dla wyrafinowanych ;p) oraz kolor na sezon. Kolor zlekceważę, bo to sezonowa zachcianka i tyle, czarny też, bo nie jestem wyrafinowana, a poza tym, czarny stanik to był szczytem wyrafinowania może 20 lat temu, teraz to bazówka. A poza tym, nie mam czarnego :)

Kolor Antoinette w wersji jedynie słusznej jest określony jako "Barely there", czyli że go prawie nie ma. Niestety, jego prawie lub nie-prawie istnienie określa odcień skóry nosicielki, u mnie odcina się pięknie, ale wszak to nie problem producenta, tylko mój, a poza tym, to nie jest stanik do pokazywania, tylko do noszenia pod białą koszulę. Znaczy bluzkę koszulową, do pracy. Wracając do tematu, beżyk miły dla oka. Nie ma go za bardzo ;)

Wygodny stanik, nabyłam go jeszcze w czasach przed Fantasie Smoothing, pojawił się też w mojej szufladzie długo przed Charlotte Avocado, nabyłam go specjalnie na kilkunastogodzinny dzień pracy. Przyznaję, że zadanie spełnił w 100%. Fiszbiny ma freyowe, czyli w miarę wąskie, w tym modelu nie poprowadzono ich do pach, więc miłosiernie nie kłują, tylko grzecznie siedzą na miejscu. Wiem, co mówię, biust mam wysoko osadzony i jestem raczej niska, więc ryzyko kłucia w pachę jest wysokie.

Teraz obwód i miseczka - obwód jest ciasny, wzięłam standarowy - 70 (32) - i zapinam cały czas na najszerszą haftkę. W sumie nawet nie bardzo miałam kiedy ten stanik rozciagnąć, bo nie należy do moich faworytów ;) Miseczka moim zdaniem standardowa.

Podtrzymanie - genialne. Nie żebym w nim uprawiała jakieś sporty ekstremalne, ale podczas pracy wymagającej chodzenia (nie, nie jestem kelnerką;)) i generalnie pewnej aktywności fizycznej jest naprawdę wygodny i trzyma jak należy.

W porównaniu do poprzednio opisanego modelu - Fantasie Smoothing - Antoinette poraża błyskotliwością wzoru - miseczka jest u góry wykończona czymś na kształt koronki, która co wrażliwsze osoby może drapać. Mnie nie drapie, ale ja jestem twardym zawodnikiem, nie dam się koronce. Ramiączka, jak wspomniałam, są szerokie, dzięki czemu doskonale widać wytłoczony na nich fantazyjny wzorek, a farfocelki wykańczające boki ramiączek na pewno się nie pokłócą. W końcu Antoinette to Freya, czyli marka adresowana do zakręconych młódek, nie to, co Fantasie, którą koncern Eveden uwodzi poważniejsze panie, którym już wszak nie w głowie jakieś wybryki pod odzieniem, i dlatego beżyk od Fantasie jest nieco bardziej stonowany wzorniczo. O ile w ogóle do projektowania Smoothing zatrudniono projektanta, w co śmiem wątpić. Przy Antoinette jakaś litościwa dusza pofolgowała swojemu dobremu sercu i zaproponowała opisane wyżej rozhulane ozdoby.

W sumie stanik jest fajny, tylko taki solidnie nudny, stąd nie miał szans rozciągnąć się :)

Zdjęcie ściągnęłam ze strony http://www.freyalingerie.com

 

00:20, anna-pia , modele
Link Komentarze (2) »