Opinie, recenzje biustonoszy dla pań po 35. r.ż., po ciążach, karmieniu - fasony, modele, podtrzymanie, wygląd, oferta.
Kategorie: Wszystkie | 35 - różne | 50plus | figura | kroje staników | modele | ubranie
RSS
sobota, 16 stycznia 2010

Czyli Provence jest dla mnie ("pour moi" znaczy "dla mnie").

Weszłam sobie ostatnio na blog Nathd i przeczytałam notatkę o sklepie OnlyHer . Przeczytawszy, zwietrzyłam trop i jak rasowy ogar stanikomaniacki pobiegłam za śladem - wymieniłam kilka maili z Agnieszką i stałam się posiadaczką modelu Provence marki Pour Moi?, którą dotąd uważałam za zdecydowanie nie dla mnie - brak rozmiaru 70GG przekreślał nadzieje. Okazało się, że za wcześnie wykreśliłam tę markę z listy nomen omen "dla mnie", ponieważ Provence okazał się być modelem dużomiseczkowym i horrendalnie ścisłym.

Po pierwsze, to nie jest full cup - może i tak się nazywa, ale 70G wygląda jak średniozabudowany balkonik, na mnie na pewno jest bardziej wycięty niż na modelce.

Po drugie, obwód jest ścisły - pod koniec pierwszego dnia noszenia dopięłam przedłużkę, bo żebra zaczęły mnie boleć. Drugiego dnia, po ręcznej przepierce w chłodnej wodzie z płatkami mydlanymi, było ciut lepiej, cały dzień wytrzymałam na najluźniejszej haftce. Ale zdjęłam z ulgą :) Za trzecim razem nosiłam cały dzień na przedłużce i to było to - obwód jest po prostu pieruńsko ciasny. Następnym razem będę celowac w rozmiar 75F - ostatnio taki stanik widziałam u siebie ze 3 lata temu :) Albo i dawniej.

Po trzecie, jak napisałam wyżej, miseczka jest duża - 70G Provence Pour Moi? to jak standardowe 70GG Panache czy Freyi, ale o ileż mniej zabudowane.

Po czwarte, bardzo lubię takie wzory. Bo tak ;)

Po piąte, ramiączka w normie, nie za szerokie, ale też nie za wąskie, takie w sam raz. Mają tylko jedną wadę - otóż ta część miseczki, która nachodzi na ramiączko, nie jest podwinięta, tylko naszyta i już. Jest to detal, w użytkowaniu nie przeszkadza, ale trochę szkoda - w końcu diabeł tkwi w szczegółach, taki ładny stanik został potraktowany tak beztrosko.

Po szóste, trzyma rewelacyjnie.

Od Agnieszki dowiedziałam się, że Provence jest ściślejszy niż Opulence (też dużomiseczkowiec, opisany przez Kasicę - tu bierzemy zwykły obwód), ale luźniejszy niż St. Tropez, w którym należy brać obwód więcej niż zwykle i mniejszą miseczkę niż zwykle.

Zdjęcie pochodzi ze sklepu OnlyHer.

23:48, anna-pia , modele
Link Komentarze (9) »