Opinie, recenzje biustonoszy dla pań po 35. r.ż., po ciążach, karmieniu - fasony, modele, podtrzymanie, wygląd, oferta.
Blog > Komentarze do wpisu

Elomi rządzi, czyli ostanikowałam mamę

Jako wredna córka latami - tak, latami! - sączyłam matce stanikomaniacki jad do ucha, matka w końcu dała się przekonać dzięki temu, że ponoć moja figura bardzo zyskała i w ogóle zgrabna jestem niesłychanie. Stanik rzecz podstawowa, na to bluzka genialnej Kingi i nawet taka gruba baba tuż przed 40. może wyglądać przyzwoicie - znaczy, na ulicy nikt nie ucieka z krzykiem na mój widok, więc uznaję, że nie jest źle.

Ale do rzeczy. Mama moja dobija do 60. (z tej mniejszej strony), budowy jesteśmy podobnej, więc uznałam, że możemy spróbowac tych samych marek i przemocą zawlokłam rodzicielkę do Dopasowanej. Spędziłyśmy tam chyba dwie godziny i nic nie pasowało - mi Panache raz pasują, raz nie, trudno, rzekłam, i powlokłam rodzicielkę do Peachfield na Żeromskiego. A tam zażądałam Elomi Caitlyn. Dobrałyśmy rozmiar, gorzej z kolorem, gdyż był tylko bordowy - jak dla mnie cudo, miód malina, matka moja dała się przekonać dlatego, że stanik nie prześwitywał spod białej dzianinowej bluzki. Drugą dobrałyśmy Pollyannę Freyową - był dostępny kolor ivory, więc rodzicielka chwyciła i kupiła dwa. Przy czym Caitlyn w rozmiarze 80F, Pollyanna - 80FF.

Po pół roku noszenia odważyłam się i zażądałam relacji. Otóż okazało się, że Elomi w dzikim kolorze i w ogóle dziecko, to nie dla mnie, jest ukochanym stanikiem i musiałam matce znaleźć taki sam w beżu, perle czy innym nudziarstwie - podałam link do jednego z lobbowych sklepów i szlus, rodzicielka zachwycona. Ach i och. Będę kiedyś musiała przetestować osobiście. Kiedyś.

A tak poza tym, to w Peachfield spotkałam przemiłą forumkę z LB / LMB, która zapewne również przemocą i krzykami przywlokła swoją biedną matkę na ostanikowanie, i rzeczona dama poczuła się raźniej, ujrzawszy, że nie jest jedyną bezbronną ofiarą przemocy ze strony lobbystek.

Zdjęcie ściągnęłam z Peachfield

czwartek, 24 lutego 2011, anna-pia

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/02/25 14:42:54
oj, Aniu Aniu... Gruba baba przed czterdziestką?

No i gratuluję ostanikowania mamy :) Wiemy przecież, że z mamami bywa trudno.
-
kasica_k
2011/02/25 14:50:40
Dołączam do "grubych bab" (chyba ze dwa razy grubsza jestem od autorki), fanką Elomi Caitlyn jestem zaprzysiężoną i całkowicie rozumiem Mamę! A także: uśmiechnij się, jesteś na fejsbuku :) www.facebook.com/Stanikomania
-
2011/02/25 20:22:40
Gratulacje! Ja od dwóch i pół roku uświadamiam mamę i przekonałam ją do właściwego rozmiaru, ale upiera się przy tanim (do 30 zł) staniku bez fiszbin, więc za dużo nie osiągnęłam. Być może dlatego, że nie mam gdzie jej zaciągać przemocą ;)
-
2011/02/25 20:32:11
Szarsz, nie widziałaś mnie :)
Kasico, nieprawda, nie jesteś :) I dzięki za linka.
Wero - jeszcze 5 lat temu Polska była stanikową pustynią, może za jakiś czas będziesz mogła zaciągnąć mamę siłą do sklepu, gdzie znajdzie coś dobrego poniżej 100 zł.
-
2011/02/25 22:04:31
khem khem, całej to nie, ale kawałki widziałam :)
-
2011/02/26 21:53:49
Ja dziś ostanikowałam mamę, co prawda na fiszbiny nie udało się w pierwszym podejściu namówić (bo biust "nie pasuje" - to jej słowa :-) ), ale padła deklaracja, że może na wiosnę... w jakimś ładnym kolorze? Więc uważam to za pozytywną reakcję na ostanikowanie.
Moja mama z rozmiaru 90E zmieniła na 80(36)GG (Alisha Panache). Rozmiar 91/118.
Chcę z nią przymierzyć Elomi, "czuję", że to będzie dobry wybór.
Pozdrawiam Wszystkie Stanikomaniaczki


-
2011/02/27 13:54:23
Ja również ostanikowałam moją mamę w Elomi:) Oczywiście Caitlyn, wersja czerwona - ze zdjęcia. Mama zachwycona urodą i wygodą stanika, teraz czekamy na Larę full cup:)

Chciałaby też podkreślić b. wysoką jakość dołów- delikatne i miłe w dotyku, miękko wykończone - a odnośnie tej części garderoby mama ma chyba najwyższe oczekiwania.

jednym słowem: Elomi rządzi;))
-
2011/02/28 12:44:34
Moja Mama (obwodowo 85, a nawet 90 wbrew wymiarom, bo bardzo mało ściśliwa, więc zerkałam z sympatią na Elomi ) na widok Caitlyn chciała wyjść ze sklepu. Uznała, że bazarowy namiot, tylko w lepszym kolorze. Także gusta gustami. :) Poza tym Mama jest obrażona na producenta, że : no tak, jak jestem grubsza, to już został mi full cup. Mama nosi wyłącznie sporo dekolty, więc full cup odpada. Lara half cup natomiast zarówno leżała fatalnie, jak i była tylko w jasnym kolorze. które tez odpadają.
Trzeci minus - no bardzo przepraszam, ale dla mnie ceny Elomi w polskich sklepach są z kosmosu.
Doły - figi powyżej 100 zł. Z Mamą kupujemy doły w sieciówkach, chociażby Kappahl ma bardzo fajne majtki, max. 40 zł. Dobrej jakości i wygodne, zarówno w moim rozmiarze (38), jak i Mamy (44/46).
-
2011/02/28 12:53:42
Jak widać, co kto lubi i ile kto może zapłacić :)
-
2011/02/28 21:15:57
otwarcie przyzanaję się do kupowania w UK. Opłaca się nawet w przypadku cen regularnych - zwłaszcza ceny Fauve w Polsce nie przestają mnie zadziwiać.
-
2011/03/01 15:11:37
Jesli anna-pia jest gruba a kasica ze dwa razy grubsza to ja mam taką wadę wzroku, że nic mi już nie pomoże :) U mojej mamy skończyło się na Tango. No niestety moja mama wkłada dobry stanik "od święta", na codzień woli stary, przymały i rozciągnięty.
-
2011/03/01 15:18:36
Moja mama i tak musiała kupić coś nowego, więc uniemożliwiłam jej zakup kolejnego triumpha, który po miesiącu rozciągnąłby się jak stare majtki. Nie miała wyjścia, musiała nosić to, co kupiła :) Tango niestety jej nie pasowało.
-
2011/03/01 20:19:34
@Anna-Pia
ja mogę tyle zapłacić, ale nie zapłacę, bo uważam to za cenę skandaliczną ;)
Szczególnie, że majtki z paru sieciówek trzymają się bez zarzutu więcej niż rok.
Ostatnio zrobiłam też zamónie z LaSenzy UK, promocja, śliczne szorty i figi, cena każdego w przeliczeniu nie przekraczała 20 zł, a są bardzo dobrej jakości. Regularna cena nie przekracza 50.
Majtki Elomi kosztują u nas powyżej 100 zł. Co? Są z jedwabiu? :P
Gdyby jednak Elomi zrobłio usztywniany plandż, tak samo wygodne, ja te full cupy według opinii, to myślę, że Mama nad zakupem samego stanika z pewnością by się zastanowiła. :)
@ Marooschka - a i owszem,
www.peachfield.pl/model/279
ten half-cup ogromnie mi się podoba, ale jest to naprawdę codzienny stanik, naprawdę nie rozumiem, z jakich by musiał być materiałów, żeby w sklepie stavjonarnym nawet kosztował 300 zł, szorty za 147 zł. Bardzo śmieszne.
-
2011/03/01 21:00:29
Cóż, w Figleaves Fauve kosztuje 50 funtów i więcej, doliczywszy koszty przesyłki i ewentualnej wymiany, wolę iść do Peachfield i zmierzyć kilka sąsiadujących rozmiarów.
Ile kosztuje Elomi czy Fauve, to już polityka producenta (Eveden), nie sklepów. Ja widzę różnice między produktami Eveden, Elomi czy Fauve są z lepszych materiałów, staranniej wykonane, bardziej dopracowane niż staniki za 25 funtów (choćby Freye). Mam kilka staników z Avocado - podobna półka cenowa - i świetnie się trzymają w porównaniu z tańszymi. Wolę mieć mniej staników, ale dobrej jakości i wzornictwa, które mi się podoba :)
LaSenza - cóż, wzornictwo mi się nie podoba, więc nie mam i nie dyskutuję ;)
-
kasica_k
2011/03/04 02:43:18
@aleksandromaniak, Elomi zrobiło usztywniany plandż, i to nawet z pusiapkiem :) Mam go w osobistej szufladzie. O taki. Mnie ciut powiększa biust na boki (efekt pusiap, czyli poduszek, które są po bokach), ale dekolt robi bardzo ładny.
-
yaga7
2011/03/07 19:10:57
Staników Fauve mam całkiem sporo, a nie chyba za żaden z nich nie dałam 50 funciaków. Na listkach często są promocje 20%, a to już z przesyłką i nawet wymianą się opłaca.

Może gdybym pod nosem miała możliwość zmierzenia Fauve, kupowałabym na miejscu. Ale nie mam.

Natomiast nie da się ukryć, że są lepsze jakości niż Freye. Ale przykładowo Panache są moim zdaniem gorsze jakościowo od Freyi mimo że z podobnej półki cenowej (przynajmniej w UK, nie wiem, jak z ich cenami w Polsce, bo tu raczej nie kupuję).
-
2011/05/25 00:56:49
Witam Szlachetne Forum :)i
Zaczęłam czytać opowiastkę o ostanikowaniu matki i z każdą linijką śmiałam się coraz bardziej. Nie pękłam, bo mnie trzyma w ryzach opisany tu staniczek...
Bo to jest ballada o MOIM staniku właśnie, hehe...

Zajrzałam tu, bo przymierzam się do kolejnego zakupu Elomi Caitlyn, 80FF. Być może również w "dzikim różu". Od opisanej chwili noszę toto na sobie. Innego modelu już sobie NIE WYOBRAŻAM. Ten "stelaż" pomaga trzymać się prosto. Mój kręgosłup to lubi.

Gdy nosiłam triumphy, to wracając z pracy, prawie równocześnie wyskakiwałam z pantofli i stanika. Teraz - mija prawie rok od zakupu, a ja codziennie, z wdzięcznością myślę o mojej Kochanej Córce, że mnie "zawlokła" na te zakupy.

I jeszcze jedna zaleta tego sprzętu: gdy biegnę, albo jadę rowerem, to nie wyglądam jak dostawca galarety. Pesel sobie, wygląd sobie. A co. :)

Pozdrawiam, Ela.